niedziela, 7 kwietnia 2013

kotleciki z marchewką i pomoc

Witam po kilkudniowej nieobecności.Święta minęły w zimowej szacie.Pisałam we wcześniejszym poście, że z nadzieją czekam na zajączka i prezencik od niego -aparat, niestety śnieg zasypał krzaczory i zająca nie było,tak tez może być poczekam na inną okazję.
Druty odpoczywają, chociaż wiele się nie napracowały, ja szukam pomysłu na małe co nie co dla wnusi, mam dużo, dużo pojedynczych motków i może coś kolorowego- będę wdzięczna za podpowiedzi.
Wiosna nie widać, na którą czekam z Bliźniakami z  utęsknieniem.Wychodzimy i przy takiej pogodzie jaka jest, ale już mamy dość śniegu!!!!!!!
W domu nie próżnujemy i po udanym drożdzaku dziś robiliśmy kotleciki,które z wielką przyjemnością robiły, z mniejszą jadły - mam zdjęcia!!!!
coś nam tu brakuje




oczywiście pietruszki

Klara się bardzo stara

super sprawa ,bardzo nam się podoba taka praca

Dodaj napis

kotlety z marchewkąc

udały się

co ja mam jeszcze dodać, przepis nieczytelny?
Babcia pomogła i przepis rozczytała:
1kg mięsa wieprzowego, 1 jajo, 1 bułka namoczona w wodzie,1 cebulka, paczka mrożonej mieszanki warzywnej lub marchewki, sól, pieprz,2 łyżki oleju, 3łyżki wody i bułka tarta.
Do zmielonego mięsa dodajemy wszystkie przyprawy i składniki i uwaga - mieszankę warzywną lub marchewkę dusimy z 10 min. i blenderem miksujemy i dodajemy do mięsa.
Kotleciki obtaczamy w bułce tartej, można też w pokruszonych płatkach kukurydzianych.
To jest taka wersja przemycenia warzyw niejadkom, a kotleciki smakowały wszystkim!!!!
DOBRANOC i czekamy na wiosnę pa pa pozdrawiam i jeszcze lecę na Wasze wspaniałe blogi!!!
pozdrawiam i tak na koniec co pomyślałam to napiszę - ten mój światek na tym blogu jest całkiem inny niż myślałam.Jutro postaram się napisać dlaczegoooooooooooo.K

piątek, 29 marca 2013

Bliżniaki i drożdżak

Witam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego z okazji Świąt,smacznego jajeczka i dużo, dużo zdrówka!!!
Dzisiaj króciutko, Bliźniaki przyjechały do pomocy i tak parę fotek zrobiłam z pieczenia placka drożdżowego. Radości miały co nie miara, ja więcej sprzątania i obawy, że placek pójdzie na straty, ale pomoc okazała się niezbędna.Drożdżak nam się udał!!!
teraz dodajemy rodzynki

mieszamy i mieszamy

mamy mały bałaganik na stole

super sprawa ta zabawa

ciasto rośnie

rośnieeeeeeeeeeeeee
jeszcze gorące






Pomocnicy już śpią, placki stygną, a jutro strojenie koszyczków,chociaż za oknem widok,który kojarzy się z ubieraniem choinki.
Jeszcze raz wszystkiego dobrego, dziękuje za komentarze i pozdrawiam.

niedziela, 24 marca 2013

Ażury Kamili nr 1

 Witam z zimnych i pokrytych śniegiem Mazur, Ja nadal bez aparatu ale liczę na zajączka może wrzuci gdzieś pod krzaczek i zrobi prezencik - zobaczymy.
Wróciłam dzisiaj ze wsi chcę Wam napisać, że oniemiałam widzać sweterki zrobione przez moją synową i zastanawiam się czy to nie ona powinna pisać tego bloga o robótkach.
Pochwalę się jej robótkami 



sukieneczkę zrobiła z  włóczki Red Heard Baby 100% akryl.
Wzór z zeszytu dzieci i dzieciaki 2012r nr 1 Sandra.kwiatuszek wydziergała szydełkiem.
Sukieneczka będzie prezencikiem dla koleżanki córeczki.





Ten sweterek zrobiła dla swojej Mamy i na jej osóbce może wyglądać troszkę za obszerny o jeden rozmiar, jest to model ze styczniowej Sabriny tego roku,wykonany z moheru ale nie jestem pewna czy 100% czy z domieszką.

Włóczka bardzo wydajną więc powstała jeszcze tunika, listopadowa Sandra 2012.

Swojego też coś mam







Męczyłam się nad nim dość długo, bawełna 100%, pomysł z głowy, trochę za szeroki i za krótki.





Moja ukochana Wnusia i wczoraj zrobiony berecik - jeszcze cieplutki.
Pozdrawiam i do usłyszenia
Jest już bardzo pózno i jutro dzień na pewno będzie pełen niespodzianek,taki jest zawsze poniedziałek, babci nie było aż dwa dni. pa pa. 

wtorek, 19 marca 2013

obiad dla niejadków

Jestem jeszcze raz i trochę z innej beczki. Stworzyłam dziś na obiad moim wnukom takie wymyślone danie i powiem Wam, że było nawet jedzone ku mojej uciesze bo jak pisałam menu ich bardzo bardzo ograniczone i wciśnięcie im jakichkolwiek nowinek graniczy z cudem. Mam zdjęcia z potrawy, a była to pierś z kurczaka pokrojona w większe kawałki, troszkę posolona, posypana pieprzem i ziołami prowansalskimi.Następnie lekko podsmażyłam na oleju i wrzuciłam do wywaru zrobionego z kostki rosołowej, trochę kucharka, spora ilość warzyw: marchew pietruszka i na koniec dodałam ananasy pokrojone z puszki. Zabieliłam śmietanką z mąką.Podałam z ryżem.

komentarze bardzo bardzo mile widziane.Dobranoc i pozdrawiam z zaśnieżonych Mazur.O

Berecik Klary

Tak jak obiecywałam jestem dzisiaj z berecikiem, udało mi się zrobić na modelce.Prawdopodobnie jest to akryl bo włóczkę dostałam bez banderoli.A oto robótka:













  
Wnusia zadowolona i ja też !!!

poniedziałek, 18 marca 2013

Witam po miesięcznej nie obecności. U mnie nic szczególnego, robótki idą mi raczej niemrawo nie mam czasu!!!!!!!!!!!! Zrobiłam jak sobie obiecywałam sweterek z bawełny ażurowy, oczywiście pokaże ale nie dziś - zostawiłam na wsi i dopiero najwczesniej w sobotę.Zrobiony jest nawet nawet, ale ja duża jestem w nim.Kończę dziś berecik dla Wnusi jutro zrobię zdjęcia z zięcia aparatu - ja nadal nie mam swojego i dlatego u mnie cisza na blogu.W Sobotę "moje" Blizniaki skończyły 2 latka !!!.Były 2 torciki, 4 świeczki. Torciki nie mojego wykonania - szkoda (: 
solenizantka Klara

Solenizant Aleksander z siostrą cioteczną Wikunią

Bacine Księzniczki !!!

Torciki
Prezenty od chrzestnego - rowerki

Ciocia- CHRZESTNA Olka

Było wesoło i prezenty, prezenty.Dzień pełen wrażeń dla wszystkich i radość że już mają po 2 latka i taki mały smutek,że ten czas tak szybko goni.
Ja oczywiście też dałam prezenciki, głośne prezenciki, od rana gra nam muzyka bo to 2 razy organki,jutro pokażę- babcia jak zwykle ma pomysły troszkę niewypały dla siebie, ale nic tak nie jest ważne jak uśmiech kochanych wnuków.Jutro na pewno będę z berecikiem.
Dziękuje za komentarze i lecę na Wasze cudowne blogi.Pa spokojnej nocki, jutro jeszcze zima nam zajrzy do okien.