Druty odpoczywają, chociaż wiele się nie napracowały, ja szukam pomysłu na małe co nie co dla wnusi, mam dużo, dużo pojedynczych motków i może coś kolorowego- będę wdzięczna za podpowiedzi.
Wiosna nie widać, na którą czekam z Bliźniakami z utęsknieniem.Wychodzimy i przy takiej pogodzie jaka jest, ale już mamy dość śniegu!!!!!!!
W domu nie próżnujemy i po udanym drożdzaku dziś robiliśmy kotleciki,które z wielką przyjemnością robiły, z mniejszą jadły - mam zdjęcia!!!!
| coś nam tu brakuje |
| oczywiście pietruszki |
| Klara się bardzo stara |
| super sprawa ,bardzo nam się podoba taka praca |
| Dodaj napis |
| kotlety z marchewkąc |
| udały się |
| co ja mam jeszcze dodać, przepis nieczytelny? |
1kg mięsa wieprzowego, 1 jajo, 1 bułka namoczona w wodzie,1 cebulka, paczka mrożonej mieszanki warzywnej lub marchewki, sól, pieprz,2 łyżki oleju, 3łyżki wody i bułka tarta.
Do zmielonego mięsa dodajemy wszystkie przyprawy i składniki i uwaga - mieszankę warzywną lub marchewkę dusimy z 10 min. i blenderem miksujemy i dodajemy do mięsa.
Kotleciki obtaczamy w bułce tartej, można też w pokruszonych płatkach kukurydzianych.
To jest taka wersja przemycenia warzyw niejadkom, a kotleciki smakowały wszystkim!!!!
DOBRANOC i czekamy na wiosnę pa pa pozdrawiam i jeszcze lecę na Wasze wspaniałe blogi!!!
pozdrawiam i tak na koniec co pomyślałam to napiszę - ten mój światek na tym blogu jest całkiem inny niż myślałam.Jutro postaram się napisać dlaczegoooooooooooo.K